Podziękowanie mieszkańców Krzewentu „za najpiękniejszą rolę życia” dla śp. Jana Nowickiego
„Ja stąd nigdy nie wyjechałem, ja tylko zwiedzałem świat…” – słowa te wypowiedziane przez Pana Jana Nowickiego napawają dumą każdego mieszkańca miasta Kowal oraz wsi Krzewent.
Nikt z nas, mieszkańców Krzewentu, nie pomyślałby, że to właśnie w naszej maleńkiej kujawskiej wiosce stanie dom znanego człowieka, który przed świętami Bożego Narodzenia zamieniał się w kwaterę główną św. Mikołaja. To w niej przez wiele lat były przygotowywane mikołajkowe paczki dla naszych dzieci oraz osób starszych, schorowanych i samotnych.
W geście wdzięczności z całego serca chcemy podziękować za ten wspaniały i magiczny czas. W oczach mieszkańców Pan Jan Nowicki zapisał się jako człowiek niezwykły, człowiek o wielkim sercu, człowiek, który stanowił i stanowi dla nas wzór lokalnego patriotyzmu. Byliśmy pełni poruszenia, wiedząc, że znana osobistość ponownie zjeżdża na Kujawy, by pełnić rolę Mikołaja.
Słusznie mawiał sam pomysłodawca, iż „we wszystkich jest zapotrzebowanie na bajkę, na dobroć, na efekt jakiś…”. Z niedowierzaniem i ogromną ekscytacją czekaliśmy…. Byliśmy bardzo mile zaskoczeni, gdy progi naszych skromnych domów przekraczał skryty za maską Świętego Pan Nowicki. Wszędzie goszczono go niemal jak króla. Dla nas było to ogromne wyróżnienie. Niewiele było takich dni w Krzewencie, podczas których panowało absolutne poruszenie: rozpalone wszędzie światła, otwarte drzwi, wyglądający z domów młodzi i starsi ludzie….
Spotkanie z Mikołajem niejednokrotnie zaczynało i kończyło się łzami radości, wzruszenia, a nawet nietuzinkowych wyznań. Na wagę złota były prowadzone z nim dialogi, wsłuchiwanie się w mądrości życiowe, które przekazywał i nade wszystko altruistyczna chęć niesienia radości innym. Wielokrotnie podkreślał, że „to jest obowiązek, obowiązek każdego jest dzielić się z drugim człowiekiem (…)”.
Swoim podejściem do życia, tym dobrem potrafił zarażać innych. Pamiętamy jak z roku na rok zwiększała się liczba darczyńców oraz liczba pomocników, które bezinteresownie wspierały tę inicjatywę. Mawiał, iż „Ludzie chcą pomagać, tylko... Może nie wiedzą jak. Nie mają energii. Chciałbym jednak dać im przykład”. I dał możliwie najpiękniejszy.
Obraz mknącego na saniach, sympatycznego pana Nowickiego w towarzystwie rozśpiewanego i wesołego sztabu na zawsze zapisał się w naszej pamięci. Cenimy go nie tylko za wspaniałe kreacje zawodowe, ale przede wszystkim za to wcielenie się w postać Świętego Mikołaja, naszego Świętego Mikołaja, uczącego krystalicznie czystej miłości do drugiego człowieka. Miłości, która jak wyznał aktor: „zaczyna się od serca i kończy na sercu. Dla mnie to jest najpiękniejsza ze wszystkich ról, które do tej pory zagrałem”.
Dziękujemy za tę rolę i wszystkie lata bycia z nami!
Mieszkańcy wsi Krzewent.
Autor tekstu Kamila Gontarek

